Pierwszą poważną próbą dla technologii rozpoznawania będą igrzyska olimpijskie w Tokio, które odbędą się już za dwa lata. Żadna inna impreza sportowa nie była zabezpieczona w ten sposób. Jednak, czy system ten aby na pewno jest na tyle sprawdzony, aby wykorzystać go aż na tak wielką skalę?

Organizacja igrzysk olimpijskich to ogromne wyzwanie. Jedną z istotniejszych kwestii jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim jej uczestnikom. Władze Tokio zdecydowały się na innowacyjny system rozpoznawania twarzy.

Na czym polega?

Nowoczesna technologia NeoFace ma za zadanie zeskanowanie twarzy, każdej z osób biorącej udział w wydarzeniu – sportowców, trenerów, dziennikarzy itp. Każda twarz zapisana zostanie w systemie. Zdaniem organizatorów skutecznie rozwiąże to problem posługiwania się fałszywymi dokumentami a także znacznie przyspieszy proces kontroli. Do tej pory system rozpoznawania twarzy wykorzystywany był głównie na lotniskach, gdzie sprawdza się bez większych zastrzeżeń.

Czy jednak system, aby na pewno jest wystarczająco dokładny, by używać go na tak wielkich imprezach jak igrzyska olimpijskie? Jego niezawodność podważają przeprowadzone przez policję w Orlando testy. Do bazy systemu rozpoznającego twarze przestępców poszukiwanych listami gończymi wprowadzono zdjęcia amerykańskich kongresmenów. Szokiem było uzyskanie niemal 30 trafień! Pozwala to podawać w wątpliwość wiarygodność systemu.

W późniejszym czasie okazało się, iż wyniki badania zostały zmanipulowane. Jednak w wielu głowach narodziła się wątpliwość – czy można tak ważną kwestię, jak bezpieczeństwo tak ogromnej liczby osób powierzać jedynie systemowi komputerowemu? Wydaje się niezbędne, aby wspierany był on nadzorem ludzkim. Szczególnie, że nie wszystkie twarze są przez system tak samo dobrze rozpoznawane – Najlepiej w testach wypadają twarze białych mężczyzn, z kolei najtrudniej rozpoznać czarnoskóre kobiety.

Na szczęście prace nad udoskonaleniem systemu nieprzerwanie trwają.

Kategorie: Blog

2 opinie

Jacek · 17 sierpnia 2018 o 11:53

Mnie bardziej niepokoi kwestia wykrywania uczuć przez kamerę na podstawie mimiki twarzy oraz ruchów ciała.

Czesław · 1 grudnia 2018 o 17:10

“SYSTEM ROZPOZNAWANIA TWARZY – CZY FAKTYCZNIE WARTO MU ZAUFAĆ?”
Co taki tytuł znaczy:
Czy chodzi o rozpoznawanie prawdziwej żywej twarzy, czy tylko twarzy ze zdjęcia?
Ta kwestia jest nader istotna. Dlaczego? Proszę przeczytać artykuł spod linku:

http://buzz.gazeta.pl/buzz/7,156947,24215773,sztuczna-inteligencja-wystawila-mandat-za-przejscie-na-czerwonym.html#a=158&c=83&s=BoxRozMT

Tam jest mowa, że kamera z systemem rozpoznawania twarzy zidentyfikowała osobę przechodzącą na czerwonym świetle i przesłała jej mandat.. Ale faktycznie ta osoba na przejściu nie była, tylko było jej zdjęcie na plakacie przyklejonym do okna autobusu.

Co znaczy, że kamera nie rozpoznała tej osoby jako osoby żywej będącej na przejściu, ani nie rozpoznała jej aktualnej twarzy.
Z tego domniemam, że nie chodzi w Twym artykule o twarz rzeczywistą (żywą człowieka) a tylko jej płaski wizerunek, o nie znanej aktualności.
Czy dobrze myślę?

Dodaj swoją opinie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *